Czy idąc do sklepu myślisz o tym, żeby kupić dokładnie to czego kupić wcale nie chcesz?
A jednak tak często się dzieje. Co gorsza dotyczy to często żywności!
Ten artykuł będzie krótki. Nie musicie wierzyć mi, czy innym pszczelarzom.
Nie musicie ufać nawet tym nielicznym, którzy dostarczają Wam certyfikaty badań jak ja.
Jeżeli kupujecie cenę, to nic Was nie przekona, bo macie swój produkt na pólkach.
Niektórzy jednak z Was może posłuchaj Bankier.pl i wskazywane przez nich badanie IJHARS.
za Bankier.pl
„IJHARS opublikowała wyniki ostatniej kontroli miodów, która objęła zarówno etap produkcji, jak i sprzedaż detaliczną. W sumie skontrolowano 98 podmiotów wprowadzających miód do obrotu – 51 producentów oraz 47 sklepów.
Pod lupę wzięto miody odmianowe, wielokwiatowe oraz mieszanki miodów o różnym pochodzeniu, w tym produkty importowane. W 40,8 proc. skontrolowanych podmiotów stwierdzono nieprawidłowości dotyczące jakości, składu lub znakowania miodów.”
Artykuł używa słów dosadnych: „Producenci miodu nas oszukują”, „kłamią”.
Ja tak daleko się nie posunę, ponieważ to wybór każdego z nas, czy kupi tanio, ale nie to co myślał, że chciał, czy zastanowi się co kupuje i to kupi.
Będą też jednak tacy,którzy kupią tani, żeby nie rozpasać pszczelarza – tych muszę zmartwić:
– pszczelarz zarobilby 20, może 30 %
– kupując tanio u jednego z opisanych handlarzy nabijasz mu marżę minimum 100%, a zapewne wyższa.